środa, 17 września 2014

Nie myśl o innych, pomyśl o sobie!

Energia. 
To ostatnio bardzo ważne słowo dla mnie. Przez lata, stanowczo zbyt wiele, zmarnowałem jej na myślenie o kompleksach i nieistotnych rzeczach. Dziś szanuję czas i energię. 
Dziś ośmielam się też poprosić byś i Ty też szanował swoją. 

1. Irytuje Cię szczęście innych? 
Człowiek spełniony i pogodny nie zastanawia się dlaczego inni są szczęśliwi.
Nie zazdrości i nie ma potrzeby podważania sukcesów ludzi.
Potrafi gratulować i formować wnioski w ciepłe, motywujące słowa. 

Potrafi też konstruktywnie krytykować - jeżeli o opinię go poprosisz. Bardzo często spotykamy się ze złośliwościami, ale to jak z oglądaniem się za siebie. Stajesz się nieuważny i możesz wpaść na przeszkodę. Niech uszczypliwości innych cię nie usidlą i zdekoncentrują. Najczęściej konieczność ich wygłaszania świadczy negatywnie o autorach.

2. Uważasz, że życie jest niesprawiedliwe?
Bardzo często słyszę o niesprawiedliwości. I to mnie dziwi, bo jesteśmy kreatorami swojego bytu i losu.
Tutaj ważne są sterowniki, czyli myśli formujące wnioski. 

Jeżeli kupiłeś mieszkanie na kredyt to nie oceniaj krytycznie kogoś, kto je dostał. 
W dzisiejszych czasach oceniamy innych po tym co posiadają obok siebie - nie w sobie.
To bardzo duży błąd. Biorąc kredyt dałeś sobie. Sam. I to jest duża niezależność.
Bo akurat do kredytu trzeba mieć tzw. zdolność. Jeżeli ją masz to osiągnięcie. 

Przynajmniej nikt nie stoi ci nad głową i nie mówi jak masz żyć. Oceniając innych (jeżeli już musimy) powinniśmy pomyśleć o minusach rzekomego szczęścia innych. 
Liczysz się z tym, że przez naście lat będziesz spłacać raty - i ok. To konieczność pracy a praca jest czymś co nadaje sens życiu. Dodatkowo urozmaica je. 

3. Tłumacz sobie: nie ma systemu idealnego
Stale wyścig o to, kto ma więcej a kto mniej. Kto może więcej - kto mniej. Kto jest kim.
Po co marnować cenną umysłową energię na tego typu myślenie? 

Poznałem kiedyś człowieka, który swoje życie podporządkował karierze. Nie miał czasu na założenie rodziny, na wyjazdy, na nic przyjemnego. Dziś jest majętny, ale nadal nie ma rodziny i często święta spędza sam. Ma przyjaciela! Jest nim biszkoptowy labrador, bo ludzie dawno się odwrócili, gdy nie miał dla nich czasu.
Jednak na ulicy wszyscy oglądają się za jego najnowszym modelem sportowego BMW. Tylko nikt nie zastanowi się nad tym, że ktoś może w nim być samotny i nieszczęśliwy.

Nie chodzi o to, byś o każdym kto osiągnął sukces myślał - "na pewno coś jest nie tak!" - to także niezdrowe. Chodzi o dopuszczanie do głowy innych wariantów, by stać się otwartym na możliwości i opcje. 

4. Twoim problemem jest to, co sprawia ci przyjemność?
Lubisz palić, ale nienawidzisz tego suchego kaszlu i smrodu?
Lubisz pić, ale nie znasz umiaru? Lubisz zabawić się, ale boisz się zalogować następnego dnia na konto?
To Twoje demony - świadomie działasz wbrew sobie. Pamiętaj, że są ograniczenia, które nas irytują lub ratują. Ograniczeniem, które nas irytuje może być powstrzymanie się przed gradobiciem słów, które chcesz wygłosić nielubianemu szefowi.
Ograniczeniem, które cię uratuje może być redukcja tego, co powoduje problemu.
Udało mi się zredukować papierosy. Do zera.
Udało mi się przestać pracować dla kogoś, kogo nie uważałem za autorytet.
Udało mi się wyjść z imprezowego szału. Dlatego ci o tym piszę.
Zwalczyłem swoje demony i nie mam potrzeby ich przywoływania. W człowieku zawsze materializują się problemu i rozwiązania. Jesteśmy tak skonstruowani, że łatwiej wpadamy w tarapaty, ale trudniej nam z nich wyjść.

5. Serdeczność rodzi serdeczność, agresja - agresję
Prawda stara jak świat. Najczęściej jest tak, że gdy uśmiechniesz się do nieznajomego - on uśmiech odwzajemni. Tylko człowiek podejrzliwy i sceptyczny ucieknie wzrokiem.
Nie bez powodu dzisiejsze społeczeństwo pełne jest ludzi wrażliwych i kalkulujących złe intencje. Żyjemy w czasie iluzorycznego wrażenia pokoju na świecie.
Ale to nie powód, by pozbywać się w sobie pierwiastka zaufania.
Z kolei człowiekowi agresywnemu i sfrustrowanemu lepiej zejść z drogi. Niektórzy pytają się mnie: "dlaczego?". Nie wchodząc w zbędne dywagacje używam wtedy przykładu obrazkowego:


- wprost na ciebie pędzi auto. Masz czas by zejść mu z drogi. Co robisz?

No właśnie. Intuicyjnie odpowiesz "schodzę". Bo intuicja każe Ci chronić życie.
To cenny autoprogram.

Nie zatrzymasz człowieka posuwającego się do ostateczności.
Nie odpieraj ataków atakiem - rozzłościsz go jeszcze bardziej. Gdy tylko stwierdzisz, że nie ma szans na załagodzenie konfliktu - wycofaj się z niego.
Zapomnij o tym, że taka sytuacja miała miejsce. Pomyśl o czymś ciekawym, pomyśl o bliskich. Myśl o pozytywach. 


6. Uświadom sobie słabości
Lata przywierania postawy "jestem gorszy od niektórych, ale i tak lepszy od większości" sprawiły, że ludzie zaczęli widzieć we mnie aroganckiego faceta. Najbardziej boli fakt, że to spycha na bok moje dokonania. 
Zasadę tę wpajali mi ważni dla mnie ludzie. Nie wiem czy jest ona nieprawdą. Wiem, że nie przyniosła mi krystalicznej reputacji.
Nie chodzi o to, by wszyscy myśleli o tobie jak o idealne. Warto jest obserwować otoczenie i wyciągać wnioski. Nie chodzi też o to, by myśleć o sobie tylko przez pryzmat "jestem gorszy", bo nikt nie rodzi się przegrany. Warto jest uświadomić sobie CO i DLACZEGO inni myślą o Tobie. Warto jest najpierw słuchać, później mówić. A w chwili, gdy totalnie rozwalasz system swoimi osiągnięciami powiedzieć - oto jestem.
/lub poczekać aż powiedzą to inni... /

Mam nadzieję, że tych kilka prostych rad pomoże Ci zrekonstruować swoje spojrzenie na wiele spraw. Piszę, gdyż miałem z powyższymi punktami problemy.
Stopniowo - z pomocą serdecznych ludzi - wdrożyłem zmiany w swoje życie. Udało mi się.
Dziś jestem zawodowo spełniony, zdrowy, wolny od nałogów i demonów.
Jedyne z czym się borykam to pkt. 1 - drażnię tym innych.
Tego też Ci życzę!


Mikołaj Nowak


Miasto skąpane w słońcu.
fot. Mikołaj Nowak