poniedziałek, 21 lipca 2014

Najprostsze rozwiązania są obok nas

Przeczytanie tej notki zajmie Ci dwie minuty. Czyli tyle, ile powinno trwać umycie zębów.
Kiedyś mój nastoletni chrześniak zadał mi pytanie, które wprawia w konsternację.
Znasz jakąś aplikację odliczającą czas do końca mycia zębów?
- Jezu, to do tego potrzeba aplikacji? - odpowiedziałem.

Ale właśnie po to są tzw. smartfony; ich rzekoma "mądrość" jest tym, co nam pomaga i ubezwłasnowolnia zarazem. 

Zacząłem przeglądać AppStore w poszukiwaniu specjalnej aplikacji. Wyświetliły się dziesiątki wyników. Większość była płatna...

Mój chrześniak jest bardzo dokładny. Jego skrupulatność wyraża się m.in. w takich gestach.
Jest to ciekawość świata i chęć próbowania.
Szukałem najlepszego z możliwych oprogramowania do czynności tak rutynowej, jaką jest mycie zębów. Poświęciłem mnóstwo czasu, by porównać wersje darmowe. Wszystko po to, aby wybrać mu najlepszą. W końcu mnie oświeciło - po co ja to robię?

Przecież każdy smartfon ma funkcję ODLICZANIA czasu!
To oczywiste; funkcja ta była cały czas pod ręką. Wystarczy ustawić odliczanie równo na dwie minuty, a smartfon powiadomi nas dźwiękiem, gdy upłyną. Eureka!

Najprostsze rozwiązania są obok nas.
Ale są tak oczywiste, że zapominamy o nich, marnując energię na zbędne alternatywy.



Mikołaj Nowak