wtorek, 13 maja 2014

Brief.pl: 21:37 DO 10:15 – HEJTERZY EWOLUUJĄ. TO DOPIERO POCZĄTEK

---

2 kwietnia 2005 roku. Warszawa.

Spaceruję po Polu Mokotowskim. Godzina 21:37 – wyją syreny alarmowe na Pałacu Kultury i Nauki. Ich przeraźliwy dźwięk maluje konsternację na mojej twarzy. Na ulicach stają pojazdy. Stają ludzie.

Głowy w dół.

Zmarł Jan Paweł II – śmierć oczekiwana. Miliony rodaków składają zasłużony hołd. W końcu media spełniły wcześniej swoją rolę. Nagłówki grzmiały „Kryzys zdrowia Ojca Świętego”.

Wracam do domu, loguję się: mail, Gadu-Gadu, IRC, na którym zwykle dyskutowałem. Czytam komentarze. Pełne smutku i żalu. Pełne wspomnień. Kolejne dni mijają na retrospekcjach, w mediach i na powielaniu pięknej sceny z zamykającą się na trumnie Wojtyłły księgą. Luki w kanałach wypełnia analiza: to znak? (Od Boga?) To wiatr?

Mijają dni. Codziennie wracam do domu i powtarzam czynności: mail, GG, IRC.


27 kwietnia 2014 roku.

Ten dzień spędzam w pracy. Kanonizacja Jana Pawła II i Jana XXIII. Relacje i wydania z miejsca zdarzeń. Znów wraca smutek i żal. Wracają wspomnienia.

Loguję się, ale wygląda to inaczej niż prawie dekadę temu: Gmail & Google+, Facebook, Twitter, Instagram. Czytam komentarze. Mnóstwo komentarzy. Negatywnych.

Obrywają media, dostaje się – już świętemu – Janowi Pawłowi II. Za to, że przez niego ludzie nie dowiedzą się, co stało się na świecie. Za to, że większość redakcji dzienników TV poświęciły wydania kanonizacji. „A co nas interesuje jakaś kanonizacja? Chcemy innych informacji!” – rzucają dziarsko (zrozumiałbym odciętych od świata i skazanych jedynie na telewizję…). Abstrahując od mediów – hektolitry jadu wylane zostały na tych, którzy pisali „to tylko jeden dzień…” To była podstawa do kolejnych ataków, bo - według „hejtera” – niezgodność poglądowa jest wyzwaniem.

Kiedyś tworzenie opinii było procesem poprzedzonym refleksją, zbieraniem danych i operowaniem faktami. Dziś jest kompulsywnym odruchem. Szacunek do Jana Pawła II mieli nawet wyznawcy innych religii, a dziś nie umie go w sobie wykrzesać potężna grupa rodaków. To przykre. Nienawiść, nawet w wirtualnej przestrzeni, jest realnym problemem! Mowa nienawiści w sieci, narastający chrystianofobizm. Chcemy takich mediów społecznościowych? Są odbiciem społeczeństwa - więc kim jesteśmy? Dewaluując szacunek i eskalując odwagę?

Jeżeli będziemy bierni, jeżeli nie powstaną kampanie, powstrzymujące sieciową nienawiść, problem będzie narastał. Obojętność jest gorsza od maltretowania.

Jan Paweł II
Darek Pala www.darekpala.com

Credits:
Tekst: Mikołaj Nowak
Wydawca: Brief.pl
Ilustracja: Darek Pala
Korekta: Marta Chalimoniuk-Nowak