poniedziałek, 31 marca 2014

#weganizm, dzień pierwszy.

Blog dzień po dniu. 
#1

Dziś mój pierwszy dzień weganizmu! 
I już rozpoczęty fatalnie... Mimo, iż prosiłem rano o latte z mlekiem sojowym to z przyzwyczajenia (kelnerki) dostałem tę z mlekiem krowim. Zorientowałem się za późno, więc falstart. 

Mimo tego postanowiłem kontynuować; na śniadanie były kanapki bez masła i z mnóstwem warzyw. Największy problem będę miał z preclami piwnymi, codzienną dawką czekolady mlecznej i ulubioną grillowaną piersią z kurczaka. 

Obiad dziś to szpinak, kasza gryczana i brokuły. Plus trochę ziaren słonecznika. 

Jeszcze nie ma sensu tego podsumować, ale blog prowadzony codzienne pomoże mi zapamiętać to, co i jak jem. 
Na kolację mam w planach sok grejfrutowy i kilka marchewek. To i tak mój stary rytuał. 


Mikołaj Mobilnie