niedziela, 23 marca 2014

Krótki poradnik: jak współpracować z blogerami? [ZOBACZ 11 KROKÓW]

Marko, Marketerze,
nie znam Cię, ale wiem, że robisz to źle. I blogerzy też wiedzą, że robisz to źle.
Właściwie to wszystko robisz źle!
To nic, że niektóre marki mają kilkadziesiąt lat tradycji i spektakularne sukcesy marketingowe; nie mówisz w języku blogerów, więc irytujesz ich. Często postawa sieciowego pisarza jest roszczeniowa; w końcu "celebryci social mediów".

Przeczytałem kolejny post: "Tego posta postanowiłam napisać ze względu na fakt, że strasznie irytuje mnie podejście niektórych firm do współpracy z blogerami", ale bez problemu!

Droga marko, oto jak należy PRAWIDŁOWO traktować blogera:

1. Wyślij posłańca by dostarczył propozycję współpracy na złotej tacy, napisaną odręcznie piórem maczanym w szlachetnym atramencie,

2. Dostarcz także szampana Don Perignon i truskawki - koniecznie z Francji! 

3. Cierpliwie oczekuj na zwykły telefon od Blogera z mocno akcentowanym "tak",

4. Podjedź limuzyną pod dom blogera, ale uwaga! Tylko wtedy, gdy w pobliżu nie może wyładować prywatny helikopter!

5. Rozwiń czerwony dywan pod same drzwi domu blogera; jeżeli jednak jest to klatka w bloku - koniecznie posyp ją płatkami róż! W powietrzu niech ulatnia się subtelna i zachęcająca woń olejku eterycznego,

6. Blogerowi opuszczającemu gniazdo powinna towarzyszyć asysta,

7. Zadbaj o paparazzich, by nieprzerwanie strzelali foty blogerowi, gdy tylko ten wsiada do podstawionego przez Ciebie środka transportu,

8. Jak już dojedziecie / dolecicie na miejsce podpisania kontraktu (oczywiście w obecności kamer i fleszy) to - patrz punkt 5. i powtórz go,

9. Koniecznie dostarcz blogerowi sprzęt do pisania! Musi to być co najmniej MacBook PRO z wyświetlaczem retina (inne są niegodne oczu blogera!), do tego iPhone (koniecznie 5S, PINy są już passé) do tzw. focenia regularnych #darówlosu, które wyślesz i codziennie dostarczana kawa ze Starbucks,

10. Gdy termin współpracy dobiega końca - a Ty nie masz pewności, czy Bloger napisze pozytywnie - wyślij jego oraz dwudziestu najbliższych mu przyjaciół na jakąś rekomendowaną przez Abramowicza prywatną wyspę,

11. Ciesz się współpracą z Blogerem! Nie ma nic prostszego. 



Mikołaj Nowak

PS. większość blogerów bojkotuje tego typu notki, bo nie zna się na literaturze. A to nic innego jak pastisz. Oni nie wiedzą, czym jest pastisz, więc znowu zaklasyfikują mnie do kategorii "hejter". Ta ubogość intelektualna bardzo mnie motywuje do dalszego pisania o tym zjawisku. To nic innego, jak felieton, który od lat praktykuje każdy bloger. Nawet nie zdając sobie z tego sprawy.