piątek, 28 lutego 2014

Pięć Twoich cech, które przypisujesz mi. [LOW - HIGH - LOW]

egoizm
egoizm
egoizm
egoizm
egoizm
egoizm
egoizm
egoizm
egoizm

jego nadmiar zalewa sieć w ekspresowym tempie. Wynika głównie z postrzegania swojego profilu, jako 'drugiego domu', w którym panują tylko Twoje zasady, więc wszystko powinno być podporządkowane. To słuszny pogląd, ale nie jedyny... Egoista najczęściej nie dostrzega innych - często ciekawszych - wariantów uważając, że jest tak doskonały, że ścieżki, którymi podąża są jedynymi słusznymi.


megalomania
megalomania
megalomania
megalomania
megalomania
megalomania
megalomania
megalomania
megalomania

czyli pejoratywne określenie zawyżania własnej wartości. Megaloman postrzega siebie, jako jednostkę ponadprzeciętną, doskonałą, niemal półboga. Wada ta często jest strategią budowania wizerunku jednostki w mediach społecznościowych; megaloman przekonany jest, że działa lepiej i skuteczniej niż inni, absolutnie ignorując kontrasty społeczne, które są obok niego. 

indywidualizm
indywidualizm
indywidualizm
indywidualizm
indywidualizm
indywidualizm
indywidualizm
indywidualizm
indywidualizm

często mylony z egoizmem, ale polega przecież na skupieniu się na jednostce, a nie na społeczności. Im mniejszy indywidualizm, tym lepszym specjalistą ds. mediów społecznościowych jesteś. Aby działać skutecznie powinieneś się skupić, jednak chcąc zadowolić wszystkich możesz się jedynie rozproszyć, co zwiększa ryzyko nieskuteczności Twojego przekazu. I w ogóle Ciebie, jako jednostki, którą może cechować...

egotyzm
egotyzm
egotyzm
egotyzm
egotyzm
egotyzm
egotyzm
egotyzm
egoizm

czyli zajmowanie sobą całego otoczenia. To naczelna cecha przedstawicieli nowych mediów, który stałym łączem rekompensują sobie braki tejże uwagi w poprzednich latach. 
Serwisy społecznościowe zaoferowały możliwość stworzenia iluzorycznego wrażenia postrzegania nas, jako kogoś, kim jesteśmy bardziej niż w rzeczywistości.


altruizm
altruizm
altruizm
altruizm
altruizm
altruizm
altruizm
altruizm
altruizm

czyli działanie na korzyść innych. Aktywuje się głównie w chwilach, które odzwierciedlają nastroje społeczne wywołane poważnymi zmianami, np. sprzeciw wobec ACTA, solidarność z Egiptem i Ukrainą oraz bojkotu jednostki, którą wyraża egocentryzm i egoizm.
Internauci formują się jak atomy tworząc wirtualną materię mającą realny wpływ. Siła internetu jest nieoceniona, a społeczność już nie raz pokazała, że nie warto z nią zadzierać.

Powyższa klasyfikacja nastąpiła metodą 'low - high - low', bo w zależności od nastroju regulujemy wyżej wymienione. Tak, można stopniować egoizm, można tonizować altruizm (np. przez bycie sceptycznym, ale jednak działać).

Jeżeli ludzka psychika jest najbardziej skomplikowaną mechaniką, z jaką kiedykolwiek mieliśmy do czynienia, to ludzka psychika w sieci ulega dziwnym mutacjom wyrażanym przez kontrasty.
Kiedy prawie 10 lat temu zaczynałem pracę ze społecznościami internetowymi zobaczyłem, że introwertyk via sieć potrafi być ekstrawertykiem i odwrotnie. To niesamowite.
Wydawało nam się, że wszystko już odkryliśmy i zamknęliśmy w definicjach, a będąc prekursorami social networkingu - a jest nim każdy z nas - codziennie miksujemy cechy tworząc coś unikatowego. Prawdopodobnie sami tego jeszcze nie rozumiemy lecz my - maleńkie atomy w ogromnej całości - napędzamy to wszystko do tego stopnia, że próba definiowania tego, jacy jesteśmy w sieci wydaje się absurdem.

Możesz magazynować wiedzę w postaci studiów, a możesz mieć realny wpływ na ludzi via operator 'czegoś' w społeczności i zmieniać świat, czynić go lepszym. Jeżeli tylko pohamujesz swoje maniakalne skłonności to jesteś na dobrej drodze. Problem w tym, że nie jesteś androidem; jedynie możesz udawać, że jesteś androidalny, nie do złamania, przez to, co powszechnie uznane za objaw nonszalancji.

Słyszałem dziesiątki opinii psychologów o zachowaniach internautów i wszystkie brzmiały kuriozalnie wygłaszane z dozą niepewności. 
Obawiam się, że na ten szczyt ludzkość nie wespnie się nigdy. Odpowiedzialne za to są co kilka dekad powstające nowe media, które mają realny wpływ na modyfikacje psychiki odbiorcy.

Jednak meritum jest inne; popełniasz dokładnie te same błędy, które zarzucasz innym.
W tym przypadku hipokryzję internauty mogę określić tylko tak:

hipokryzja
hipokryzja
hipokryzja
hipokryzja
hipokryzja

Jak brak pulsu, stały sygnał.
Nigdy mniej, nigdy więcej.
Zawsze tak samo nieznośnie.


Mikołaj Nowak