piątek, 7 lutego 2014

Medialny kobierzec matki Madzi i Trynkiewicza

Nie, to nie mediów wina. Sorry, nie tym razem.
To Twoja wina; Twoich rodziców, ciotek, kuzynów i sąsiadów. Twoja bardzo wielka wina. 

Skąd u mnie tak "kontrowersyjny" pogląd? Z praktyki. 
Tak, to ja współuczestniczę w dostarczaniu ludziom informacji o takim Trynkiewiczu i matce Madzi. I zanim mnie skrytykujesz to przeczytaj całość. 


Ludzie tego chcą - uświadom sobie wreszcie. 

Społeczeństwo pragnie informacji o ludziach złej sławy, to paliwo.

Starałem się redukować ilość informacji podawanych via fan page redakcji, w której pracuję (125k Lubiących to) do minimum i... Redakcja dostawała po uszach. W komentarzach do innych treści Internauci upominają się o to, co później bojkotują.

- A to, że nie informujemy ludzi co w sprawie Trynkiewicza, (a gdzieś indziej podali);
- A to, że to skandal i zamiatamy istotne sprawy pod dywan.


Ok, dodaliśmy tę treść.

I znów lament - jak można mówić "w kółko o tym samym", że "to odwracanie uwagi od spraw istotnych w państwie". I wiele innych. 


Na tak i na nie - nigdy neutralnie; nigdy grzecznie - zawsze w formie ataku i tonem roszczeniowym. To prosta tonacja polskiej sieci społecznościowej odzwierciedlającej mentalność i nastroje społeczne. 

W sieci łatwiej. Kupa śmiechu.

- Nie trzeba stać na mrozie i pikietować, by wyrazić niezadowolenie.
- Nie trzeba pisać "złe media!" na transparentach.

Właściwie to nic nie trzeba, a tłum i tak poświęca chwilę, by podzielić się opinią.
Skoro to taka kupa to po co gadać do kupy i o kupie? Każdy z nas ją spuszcza i idzie dalej robić swoje, czyż nie?
Na forum zauważyłem, że ludzie lubią gadać do/i o tym co nazywają kupą.
Lubią prowadzić dosłownie gówniany dialog.
Jak to się dzieje, że dodaję post o kolejnej świetnej akcji papieża Franciszka i notuje on znacznie gorsze interakcje niż Ci niechciani i znienawidzeni dzieciobójcy? Przecież nikt ich w tych mediach (rzekomo) nie chce... 







Wszyscy chcą. Chociażby po to, żeby powiedzieć, że nie chcą. 

Media programują? Media manipulują? Media mataczą? 




Trynkiewicz to antybohater, jakiego potrzebuje społeczeństwo, by codziennie uświadamiać sobie, jakie jest cnotliwe i dobre dla bliźniego. 




Matka Madzi to kryminalna celebrytka, na którą medialny apetyt miał niemal każdy w tym kraju.
Była to zemsta za to, że 23-latka z Sosnowca już w styczniu zrobiła Prima Aprilis. I to 38 milionom.



A media obrywają, bo oberwać musi ktoś. 

Nie piszę z obserwacji, jak większość blogerow, a z doświadczenia. 
Daję informacje w sprawie dzieciobójców - narażam redakcję na reperkusje;
Nie daję - też narażam. 

Ale wiesz co? Od tego jest redakcja. 
Tak realizuje swoją misję. INFORMUJĄC. 


Trynkiewicz z mamą Madzi na medialnym kobiercu stoją.

A Ty dajesz im swoje błogosławieństwo każdą wzmianką.
Bo Internet działa jak mechanizm rekomendacji, a ilość wzmianek oznacza tu popularność, bo jest policzalna. 
Prosta matematyka - w tych czasach popularność w sieci - prędzej czy później - ma swoje konsekwencje w mediach tradycyjnych. Te, chcąc utrzymać się na fali, mówią o tym co modne. Rozwiązałem to równanie za Ciebie. Sherlocku.


Tyle, że ten kobierzec to akurat śliski kocyk. 



Mikołaj Nowak