środa, 26 lutego 2014

Jak kwiat róży po burzy, czyli Kurski na Majdanie

Poseł Kurski pojechał wizytować Majdan po dramatycznych wydarzeniach, w chwili, gdy sytuacja się stabilizuje. Efekty:


Rychło w czas:


Jak to nazwać... Może "takie tam na Majdanie"?
Politycy dalej nie rozumieją tego, że niektóre zjawiska - takie jak selfie - są nieodpowiednie w m.in. w miejscach, które płynęły krwią, czy przywołujących traumatyczne chwile.  Lekkość i naturalna żartobliwiść oraz próżność "foci z rąsi" powoduje, że Kurski został wyśmiany i wyszydzony przez internetową, bezlitosną, społeczność. 

Efekt:


Kolejne faux pas. Ja rozumiem. Internauci to bardzo czuła materia panie Jacku; ludzie w sieci tylko czekają, by wymierzyć karę za przekroczenie granic, bo własnie w internecie są pewni, że sami mogą je przekraczać. 

I jak tu oczekiwać od zwykłych internautów, by kierowali się zasadą Think before you act skoro nawet politycy ją ignorują?

Przykład w większości idzie z góry. 
Może podczas następnej wizytacji pan poseł zredukuje chęć bycia nazbyt nowoczesnym i lepiej rozpoznawalnym. 

zródło zdjęć: Twitter.com/kurskiPL 



Mikołaj Nowak