piątek, 31 stycznia 2014

Be Younger

Jesteś zadowolony ze swojego życia?
Czy przeceniasz tę radość?

Gdy pracujesz w newsroomie, masz styczność z dziesiątkami informacji dziennie. Nie zawsze są to wiadomości optymistyczne; powiedziałbym, że w większości pesymistyczne. To wszystko powoduje, że zaczynasz inaczej postrzegać swoje życie. Zaczynasz je doceniać. 

Przychodzi depesza... - katastrofa lotnicza, 120 osób nie żyje. Ale Ty żyjesz i zaraz podasz tę informację dalej;
- wypadek autokaru - 12 osób rannych - Tobie jednak nic nie jest;
- Polityk oblany kwasem - już ustalasz szczegóły, ale nawet jeśli to "tylko" celebryta to też zaczynasz tę pracę, bo ludzi to interesuje. A dla ludzi pracujesz. Dziś medium musi być kompleksowe i wychodzić poza ramy, by się utrzymać. 

Czasami ilość informacji na jeden temat jest przytłaczająca lecz uczy cierpliwości i pokory. Przynajmniej mnie. Chcąc rozwijać się przeszedłem z Internetu do TV. Paradoks? Zmieniłem branżę i nie żałuję; dziś jestem pewny, że Internet jest pełen skrajnie monotematycznych zjawisk i tych samych - zapętlonych - zachowań społecznych. Newsroom jest bezwzględny i tam nikt nie będzie na mnie czekał. To nie korporacyjne pitu-pitu od 9 do 17, czy wyjeżdżanie do klienta o 14:00 bez zamiaru powrotu do firmy. 

Ale wracając do spływających informacji;
Niestety na te wszystkie - zwłaszcza negatywne - zdarzenia trzeba się jakoś uodpornić. To w połączeniu z moim naturalnie szorstkim charakterem sprawia, że uwielbiam ten chaos. Bo codziennie mam w nim wszystko na raz. W pigułce. 

Ostatnio miałem chwilę dla siebie i wszedłem do Super Pharm na drobne zakupy. - "Uzupełnię witaminy" - pomyślałem i zacząłem rozglądać się za działem suplementów. To wskazane zimą, kiedy jesteśmy naturalnie osłabieni i narażeni na zarazki. Zobaczyłem promocję - witaminy jakiejś renomowanej marki przecenione aż o 40zł! Niestety mam typowo konsumencką słabość do takich chwytów, więc z półki szybko znalazły się w koszyku. Pudełko składników nazywanych pompatycznie "Be Younger" miało od dziś dostarczać mojemu organizmowi wszysto co niezbędne. W pigułce. 

Ostatnio wracałem codziennie późnym wieczorem do domu z pracy. W cichym salonie, w którym od czasu do czasu usłyszeć można tylko koci szelest, układałem sobie dzień. Myślałem co mogłem zrobić / napisać lepiej, co będzie jutro i jaki mogę mieć na to wpływ. I wiesz co? Żaden. 
Ale myślałem też o tym co mnie ominęło dziś i ominie jutro oraz jaki mam na to wpływ. Żaden. 
Bo to ja wybrałem właśnie taką drogę i mam zamiar ją realizować dalej. Bo codziennie moja praca jest elementem "pigułki", którą dostają ludzie i to dla mnie nobilitacja. Kilkaset tysięcy ludzi widzi formę, w której materializuje się także moja praca. 

Widzę sens, więc idę w kierunku mojego przecenionego opakowania markowych witamin i zgodnie z napisem na etykiecie "łykać przed snem" biorę tabletkę "Be Younger". 
I cenię najbardziej to, że nauczyłem się doceniać swoje życie w rzeczywistości, w której jako pierwszy dowiaduję się, że ktoś je traci. 


Mikołaj Nowak