wtorek, 15 stycznia 2013

"Piwnica u Fritzla" na Nowym Świecie w Warszawie [AKTUALIZACJA]

Ponoć to nie żart, ale Maciej Budzich zastanawia się na swoim blogu, czy nie jest to prowokacja pokroju "projektu Gr@żyna", o którym było równie głośno w sieci.

Prócz kontrowersji, które można przypisać niemalże do wielu działań, nie widzę porównania.
Kontrowersja, skandal, szok sprzedają się zadziwiająco dobrze.



Dziś na facebooku zareagowałem wpisem:
Nowa knajpa "Piwnica u Fritzla" przy Nowym Świecie. Manager: "marketing rządzi się swoimi prawami". OK. Zróbmy jeszcze: "Multitasking Breivika", "Mydło Hitlera" i "Kaczka po smoleńsku". #bezsensu W Polsce panuje moda na kontrowersyjny rozgłos tego, co jeszcze nawet nie powstało. To nie prawo marketingu a marketing przez obrzydzenie. Wymiotujący na ulicy człowiek też zwraca na siebie uwagę.
 ale postanowiłem rozszerzyć nieco swój wpis o nowe przemyślenia.

Zatem o co może chodzić? O ignorancję lub o strategię. 

To, co obserwujemy jest wg mnie bardzo dobrze przygotowaną - i konsekwentnie realizowaną - strategią wejścia w rynek. Lokalizacja wspomnianej piwnicy znajduje się tam, gdzie konkurencja jest ogromna, więc trzeba się wyróżnić w tłumie.
Siła kontrowersji jest tak wielka, że sprawę zaczęły już komentować vortale lokalne: wawalove.pl i tvnwarszawa.pl, blogerzy oraz tysiące oburzonych w sieci osób.
I o to chodzi. Jestem przekonany, że w rzeczywistości, w której chodzi o to, żeby - niekiedy każdym kosztem - zwrócić na siebie uwagę rzeczona "Piwnica u Fritzla" klientelę będzie miała. A klientela ta będzie się checkować na fejsowych mapach, co będzie strategiczną kontynuacją promocji lokalu - za free, bez limitu. Strategiczną i skuteczną; jeżeli knajpa przed otwarciem wzbudza takie, delikatnie nazywając, zainteresowanie to wyobraźcie sobie moc komentarzy pod checkinem "Mikołaj jest w Piwnicy u Fritzla" + adres i odległość od naszego położenia.
Supermodne zaznaczanie się na mapie via fb, czy foursquare szybko stanie się dobrym sposobem na zainteresowanie społeczności wokół nas i aktywowane zasady "nie ważne co mówią, ważne, że mówią". 


Jednakże możliwy wg mnie jest także wariant drugi - zmiana nazwy ze względu na negatywne - wyłącznie negatywne - opinie społeczności, zarówno w sieci, jak i poza nią.(Jest to sprawa, która oburza niezależnie od pokolenia)
Nazwa może zostać zneutralizowana, ale adres (ul. Nowy Świat 27) istnieje już w świadomości konsumenckiej za sprawą szeregu publikacji o nieotwartym jeszcze lokalu.

Nie trzeba szukać daleko, przykład z ostatnich dni wycofującej się z kampanii z Leninem Heyah. Marka przeprosiła za zamieszanie, a jak powszechnie wiadomo PR-owe "przepraszam" jest jedną z najlepszych metod łagodzenia konfliktu i pierwszego kroku w celu odzyskania zaufania. (Finalizujemy pozytywnym zaskoczeniem)
Efekt? Niesamowity buzz, wirusowy zasięg i złagodzenie przewidywanego upadku przeprosinami.

Czy knajpa zlokalizowana przy ul. Nowy Świat 27 też przeprosi?
Czy złagodzi nazwę? Przecież nie ma to wpływu na to, czy ludzie będą się checkowali w "Piwnicy u F.", lub "Piwnicy u Fridzla", a lokal dalej może odcinać kupony - tylko za sprawą obcięcia kontrowersyjnego nazwiska, lub innego zabiegu modyfikującego nazwę, by ominąć bezpośrednie odniesienia do kontrowersyjnej persony.

Należy też pamiętać o tym, że warszawski Nowy Świat to także miejsce kultowe.
To miejsce, gdzie po prostu warto bywać - centrum miasta. To też "wybieg" modowy i knajpiana "lansownia" Warszawy, więc zacheckowanie się w w/w lokalu może po prostu stać się obowiązkowym punktem tourne po modnych w stolicy knajpach

Reasumując - czas pokaże, czy działania managera lokalu to spontaniczna, nieprzemyślana i ignorancka akcja, czy może element głęboko przemyślanej i świetnie zaplanowanej strategii, której efektem ma być maksymalna liczba cytowań w mediach.

Autor: Mikołaj Nowak
Konsultacja: Paweł Rusak


- - -

Więcej o sprawie Fritzla...

[AKTUALIZACJA - wtorek 11:15]
Na fanpage knajpy na facebooku wstawiono "nowe" zdjęcie / logotyp lokalu. Usunięto oczy "modela" , aby utrudnić identyfikację. Ciekawe, co będzie następnym krokiem? A może to wszystko, na co się zdecydowali? Ciąg dalszy (na pewno) nastąpi... 


Żródło: fanpage lokalu / facebook.com

[AKTUALIZACJA - wtorek 16:50]
TVN Warszawa podaje, że właściciel wycofuje się całkowicie z w/w nazwy.