poniedziałek, 18 czerwca 2012

Rimmel - Commercial Blogging i ciach.

Dzisiaj, na facebookowej - branżowej grupie, napisałem:
Komerszjal Blogging: /intro/ jakiś znaczny czas temu marka Rimmel Polska zdecydowała się nawiązać współpracę z - wówczas - znaną (głównie za sprawą nieudanej współpracy z gwiazdami i X-Factor) Mają Sablewską. Celebrytka zaczeła blogować w kontekście marki Rimmel. Kilka wpisów poczytałem - poziom był niezły. Kontrakt ma swój kres... blogowa szczerość Mai Sablewskiej także ma swój kres... Blog, który od początku był jawnym projektem reklamowym, właśnie przestał... istnieć. Czy tak powinno być? Wg mnie absolutnie nie - nie na tym polega blogowanie, nawet to komercyjne. Treści powinny być widoczne; komu by przeszkodziły? OK - jest szereg aspektów przemawiającym za rozłączeniem marek: Maja Sablewska i Rimmel Polska, ale CO Z UŻYTKOWNICZKAMI REGULARNIE ODWIEDZAJĄCYMI TEN BLOG? Czy ktoś o nich pomyślał, czy tylko pseudo-pomyślał? Teraz może pozostać wielki niesmak i tęsknota. Nie na tym polega budowanie lojalności w sieci, droga marko Rimmel. Jakie macie zdanie w temacie? Blogi powinny ot tak znikać? W przypadku fanpage's tego nie notujemy: po prostu FP przejmuje inna agencja, ale przenigdy ten nie znika.
http://majasablewskablog.pl/
Kilka godzin później wielu moich kolegów z branży uformowało te wnioski w notki na swoje blogi. Świetnie, bo jest o czym pisać.
Droga marko Rimmel - tak się nie robi i nie dlatego, że to nie jest  "London Look", ale po prostu nie przystoi - ot tak - wywalać w kosmos dziesiątek, setek ludzkich emocji w postaci komentarzy.
To brak szacunku dla tych, którzy obserwowali Wasze działania, których bohaterem była Maja Sablewska.
Projekt się skończył, Sablewska chowa laptop i już nie bloguje - ok, taki macie kontrakt,
lecz blog powinniście zostawić, chociażby dla szacunku do cyfrowych emocji dziewczyn, które go czytały regularnie.
e-Marketingowe "innowacje" mają swoją cenę - jeżeli ktokolwiek nie rozumie siły Internetu, a do reklamy niestandardowej, jaką jest np. długofalowa strategia na blogu realizowana via celebrity, ma podejście jak do billboarda - (zdrapać stary i wkleić nowy) - współczuję.
Ludzkie opinie, emocje, słowa - nie powinniśmy ich kasować za pomocą przycisku "delete", gdyż szkodzimy tym wizerunkowi marki. Rimmel musi mieć świadomość, że w przypadku kryzysu - może stracić wszystko, co wypracował z Sablewską. Po ich dzisiejszym ruchu, tj. nagłym zamknięciu bloga wnioskuję, że tej świadomości nie ma. I to jest przykre.


Blog to pamiętnik.
Piszę się go po to, aby do niego wracać, Drogie Rimmel & Sablewska.

/miko

PS. Krytykować potrafi każdy, zatem co powinna zrobić teraz firma Rimmel?
Wg mnie - w zależności od form kontraktu na wykorzystanie wizerunku - najlepszym rozwiązaniem będzie cedowanie treści na Maję Sablewską i reaktywacja bloga z usunięciem brandingu Rimmel.



piątek, 15 czerwca 2012

"Mecz o wszystko" - Szczera inicjatywa, czy doskonały viral?

Chyba każdy Internauta widział już ten film:

Piłkarskie emocje w sieci, a TVP nakazało skasowanie tego filmu z sieci z uwagi na naruszenie praw autorskich.

 
Po necie - od kilkudziesięciu godzin - 'lata' świetna produkcja.
Opinie są pozytywne, głównie "ciarki przechodzą", mówi się też o tym, że zrobili to Kibice. OK. Czy znacie autora tego 'trailera'?


Scenariusz nr. 2 - teoretycznie mniej optymistyczny, negujący szczerą ideę przekazu, poprzez nadanie tonu komercyjnego:
Jeżeli to nie Kibic to, czy wg Was może to być po prostu viral, np. Tyskiego, Coca-Coli, bądź innego sponsora / marki?
Czy scenariusz EMISJI tego filmiku w TVP - już z brandingiem - przed samym meczem jest wg Was możliwy?

Moja branżowa intuicja mówi mi, że tak może się stać i w sobotę - przed samym meczem, w TVP- zobaczymy już ten filmik obrandowany. Jednak mogę się mylić, wszak to tylko spekulacje.
Zwróćcie uwagę, że na końcu filmiku pojawia się napis:
"Razem niemożliwe staje się możliwe"
tymczasem dobrze znany slogan Coli ZERO brzmi:
"Niemożliwe staje się możliwe"
Jeżeli moje przypuszczenia okażą się prawdziwe - i przed jutrzejszym meczem zobaczymy w/w spot z brandingiem - to mamy do czynienia z genialnie poprowadzonym viralem na fali Euro2012 i piłkarskich emocji.Nie muszę dodawać, że to właśnie te emocje są łakomym kąskiem dla reklamodawców.

/miko
 PS. opcjonalnie: dailimotion