wtorek, 29 czerwca 2010

Ocena kampanii - POPISDEAD

Jest czerwiec 2010 roku.
W ostatnim czasie moją uwagę przyciągają billboardy outdoorowe z wielkim sloganem: POPISDEAD promujące radio Roxy FM.

Nazwa tego podmiotu może być myląca, gdyż sugeruje, że jest to stacja stricte rockowa. Taką przynajmniej była do 2007 roku, bo właśnie wtedy nastąpiła zmiana linera. Obecny to "dużo dobrej muzyki".
Niemniej jednak - Roxy FM - nie zapomniało o swoich korzeniach, co można zobaczyć na najnowszych kreacjach:

 

Poniżej zaprezentuję moje koncepcje interpretacji w/w sloganu oraz opowiem dlaczego wg mnie niektóre z nich są szalenie ryzykowne.

Na powyższej grafice możemy dostrzec hasło przewodnie marki Roxy - GRAMY PO BANDZIE.
Interpretując szeroko przekaz kreacji zobaczymy, że Roxy decydując się na tę kreację - mogło faktycznie pojechać po bandzie.
Zacznę od najbardziej lekkich, prawdopodobnie najtrafniejszych skojarzeń:


1. POP IS DEAD / POP JEST MARTWY

Muzyka z gatunku POP określana jest wielokrotnie, jako ‘mniej wartościowa’
z uwagi na szerokie aspekty komercyjne oraz charakter masowy.
Niemniej jednak, w tym przypadku, wartości są mocno subiektywne.
Kiedyś mawiało się, że "wszystko, co masowe wytraca na wartości", co oczywiście mija się z prawdą w innych branżach. (Patrz: Social Networking / Facebook)
Produkcje z gatunku POP są tworzone (we większości przypadków) dla zysku i popularności.

Nie oczekujmy też większych mądrości płynących z obecnych tekstów muzyki POP.
Są to twory ściśle rozrywkowe, dominujące na większości imprez oraz grane przez większość stacji radiowych, na świecie.
Oczywiście są to kwestie subiektywne; dla niektórych grup społecznych - POP - może być sposobem na życie oraz dyktatorem trendów, patrz - nastolatki.
Dlatego też POP może być wg niektórych martwy tj. wolny od refleksji, czy emocji artysty przekazywanych słuchaczom. Stąd też są to tylko hipotezy.
Meritum - dla słuchaczy / fanów innych gatunków (np. Rock) - POP może być mniej wartościowy, lub bezwartościowy.
Takie cechy - najprawdopodobniej - chce przekazać Radio Roxy FM.


2. POP IS DEAD - JAKO HOŁD MUZYCE POP...

...ale tylko tej, którą tworzył Michael Jackson okrzyknięty Królem POPu.
Wg wielu fanów / słuchaczy "Jacko", POP umarł wraz z nagłą śmiercią swojego króla, w czerwcu 2009 roku.
Warto jest wspomnieć, że kampania ogrywana jest właśnie przed rocznicą śmierci Jacksona - 25 czerwca.


KWESTIE POLITYCZNE?
Czyli (możliwy) ironiczny charakter kampanii w kontekście przyśpieszonych wyborów prezydenckich; samowolna integracja z przekazem odnoszącym się do wszystkich obywateli Państwa.

Kolejne możliwości interpretacji:

3. PO & PIS DEAD
Za sprawą niedoszłej koalicji partii PO z partią PiS.
Jak wiadomo, do takiego porozumienia ostatecznie nie doszło - stąd „dead” jak najbardziej adekwatne.
Więcej na temat POPiS...


4. (PO?) PIS DEAD...
Teraz wariant - podkreślam WARIANT - najbardziej kontrowersyjny.

Spójrzmy, jak wyglądałby layout kampanii outdoorowej bez spacji,
z celowym odstępem w jednym miejscu:



(Celowo wyłączyłem z grafiki branding Roxy FM, aby zminimalizować kojarzenie wizualne tej marki z własną symulacją postrzegania)

Robi się kontrowersyjnie? Wręcz niesmacznie i nieetycznie w kontekście niedawnej tragedii pod Smoleńskiem. Tragedii narodowej.

Niemniej jednak - w przypadku przegranej partii PiS w Wyborach Prezydenckich - możliwa jest także interpretacja dwojaka.
Jeżeli ktoś przegrał, jest "dead", co w przymiotniku oznacza także: upadły, wygaszony. Możemy to przypisać, jako synonim porażki.
Nieetycznie zrobi się wtedy, kiedy połączymy fakt niedawnej, tragicznej śmierci Polskiego Prezydenta - Lecha Kaczyńskiego – kojarzonego z PiS.

Czy takie skojarzenie także miało się pojawiać?
To pytanie (zapewne bez odpowiedzi...) do twórcy kampanii.

Podsumowanie.
Uważam, że ta kampania jest bardzo dobra dzięki użyciu gry słów;
Każdy ją skojarzy wg tego, co będzie mu bliższe.
Jeżeli jednak nie jest to gra słów to dlaczego nie zostały użyte spacje?
Wg mnie, ku celowemu wygenerowaniu możliwie kontrowersyjnego zainteresowania, w umysłach odbiorców.

Czarno na białym (dosłownie!) mamy ciekawą kreację, którą możemy interpretować różnorako. Bardzo ciekawy zabieg stylistyczny i naprawdę - cholernie oryginalna kreacja.
Twórcom gratuluję spełnienia misji reklamy - ciekawa, intrygująca
i przyciągająca spojrzenia.

Uważam, że właśnie takich kreacji nam brakuje.
Możliwe skojarzenia pejoratywne są niejasne; nie możemy ich wskazać bezpośrednio, więc nie mamy pewności, czy reklama celowo kogokolwiek obraża.

Bynajmniej nie jest to reklama zakazana.