czwartek, 11 marca 2010

"NK" pokona Facebooka? Netowe (N)Kbooom!

Ech, uwielbiam zaczynać post od pytania w tytule :)
Dzisiaj będzie pierwszy post od bardzo długiego czasu. Za to na bardzo modny temat!

Czy Nasza-Klasa.pl (jeszcze, bo docelowo NK) pokona rosnącego w siłę Facebooka?

Siła tego drugiego jest ogromna. Ba! Jest największa na świecie. Mocarz Social Networkingu - Facebook - stale rośnie w RU zdobywając kolejne państwa i wygryzając lokalnych liderów.
Wchodzi na nowy rynek spokojnie... potem pokazuje ASY.

Ma czym wojować?
Oczywiście, bo Facebook nie jest przecenionym serwisem, a co najważniejsze - nie jest żadną kopią.
Wiadomo, że inspiracją dla Jego twórców byli i są ludzie. Jakież to proste, prawda?
Jeżeli Userów irytują reklamy display - Facebook ich nie wyświetla, ale tworzy przyjazny system reklamowy.
Jeżeli brakuje prywatności - Facebook daje zaawansowany system personalizacji wyświetlania treści. Hm, a raczej jest zobligowany go dać.
Tak oto, dodając na nim notkę mam pewność, że zobaczą ją moi znajomi, a szef - który też jest w moich znajomych - nasyci się avatarem. Bo tylko tyle zobaczy.

Oto pięknie roznąca krzywa zapachu oznaczającego apetyt  na Facebooka w Polsce, mniam:



Słowem - Zespół Facebooka wie jak dobrze ograć społeczność; wie jak dostarczyć jej to, czego potrzebuje od serwisu społecznościowego.
Tworzenie serwisu dla społeczności jest jak gotowanie - trzeba zachować odpowiednie proporcje, dobrze przyprawić i elegancko podać. Wcześniej trzeba zrozumieć jednak, że świat IT jest tylko płytą, na której gotujemy.

Nasza-Klasa.pl - ma czym wojować?
Jasne, przecież ma najpotężniejsze działo na polskim e-rynku. Niestety, ale kończy mu się amunicja, więc zaczyna strzelać do RU z tej, którą wykorzystuje FB.
Popyt na polskiego lidera słabnie, bo jego misja i cel już się zrealizowały.
Działania naprawcze podjął Zarząd NK, zmieniając slogan przewodni - z "portal [??] dla ludzi z klasą" na "miejsce spotkań". Zmienił się także logotyp - z chaotycznego i wizualnie niezgrabnego na spójny, prostszy i OCZYWIŚCIE zadziwiająco podobny do czcionki logo Facebooka.
Nowe logo będzie lepiej wyglądać także na materiałach prasowych, czy materiałach BTL.
Zapewne niebawem zmieni się tam cały layout, interfejs i wiele innych. 

Dobra, wróćmy do amunicji, przeładujmy:
mamy pierwsze efekty - oto niektóre NOWE mechanizmy na NK podpatrzone wcześniej na Facebooku:

- Osoby, które możesz znać? / podpowiada nowych ludzi; analizuje ilość znajomych u naszych znajomych tak, by finalnym wynikiem była osoba potencjalnie nam znana. Niczym nie różni się od Facebookowych "propozycji",
- Śledzik - nic innego jak Micro-blogging na NK, czyli core Facebooka "Live Feed" - posty wyświetlane na profilu / tablicy Usera oznaczające jego aktywnośc w serwisie,

Przyznam, że nie trafia do mnie zabawa językowa, jaką zastosowało NK w przypadku nazywania tego produktu. Śledzik = śledź = podążaj = fallowers, itd. Dżizas, w kraju, w którym śledzie kojarzą się głównie z wódką? Ryzykowne, ale intrygujące :)

- NKtalk / czyżby inspiracją dla tego narzędzia był Facebook Chat? Aplikacje są do siebie zadziwiająco podobne; ważne, że spełniają swoją funkcję i ułatwiają komunikację, bo NKtalk to naczelny komunikator w NK.

Mmm, Internet jest medium rządzącym się absolutnie swoimi prawami. Wypunktuję ten polski.
Proponuję małą zabawę ironiczną w "Tutaj nie ma", znacie? :)

Tutaj nie ma czegoś takiego jak plagiat. Tu jest własna interpretacja:
  • Twitter - Blip, 
  • Classmates.com - Nasza-Klasa.pl, 
  • Demotivatorsite.com - Demotywatory.pl,
  • Digg.com - Wykop.pl.
Tutaj nie ma kopiowania funkcjonalności. Jest ich zapożyczanie, bo i co w tym złego?

Tutaj nie ma naczelnej kreatywności. Za to perfekcyjnie rozwinięta jest ta: "jak to zrobić, aby nie było identyczne?" Grono.net w 2009 roku akurat bardzo się tym nie przejęło:

Źródło obrazka: Wykop.pl

Tutaj nie ma czerpania inspiracji z ludzi i tworzenia dla nich w oparciu o socjologię, czy psychologię.
Core targetem jest nie User, a zysk; serwis społecznościowy ma być sztuczną choinką, na której powiesimy setki światełek w postaci reklamy display. Ludzie to wyklikają, więc powiesimy następne i tak all time. Tyle, że ludzie wolą klikać w to, co ich interesuje, a z pewnością nie jest to nachalny i intruzywny przekaz reklamowy, ale...
Z dobrym serwisem społecznościowym jest jak z dobrym bankiem - musi zarabiać!
Jasne - w 100% się zgodzę, ale dlaczego nie można zarabiać i jednocześnie kreować czegoś tylko dla ludzi? Przecież fajne projekty mogą być rentowne & perfekcyjnie zorganizowane.
Czy polski model nie przypomina zarabiania na pomysłach innych? Pytanie w zasadzie retoryczne.

NK.pl, na polskim rynku, ma ogromne szanse, by pokonać Facebooka.
W końcu do walki zakłada jego rękawice... Nie zapominajmy też, że pomimo jednego modelu działania - te dwa produkty są od siebie całkiem różne. Co za tym idzie - dla różnych ludzi.
Wiele Megabitów przepłynie przez łącza zanim polski User w pełni dojrzeje do Facebooka, a co najważniejsze - zanim mu zaufa. NK dalej pozostaje z ogromną liczbą lojalnych Userów, którym - póki co - ani się śni zmieniać dostawcy usług społecznościowych.
Tyle, że wchodzenie w celu oglądania zdjęć znajomych kiedyś się znudzi, a brak szerszych interakcji doprowadzi do stagnacji. Wówczas User pójdzie na żer i być może upoluje Facebooka, bo wszyscy zachwalają, bo może warto; bo coś w tym jest... uleganie modzie :)
Podczas, gdy Heavy-User już od dawna delektuje się prostotą niebieskiego interfejsu, mądrością algorytmów i setkami zabawnych aplikacji. Mało to! Na Facebooku możemy rozmawiać celebrytami, m.in.: Lady GaGa, Whitney Houston, Mariah Carey... i setki innych.
Wyobraźcie sobie, że Lady GaGa (obecnie najefektywniej zbudowana marka, w najkrótszym czasie) odpisuje Wam na NK. Unreal. Co najwyżej podelektujecie się widokiem nienaturalnie wielkich ust Krzysztofa Ibisza reklamującego Śledzika, czy MR OZA śpiewającego Wam "Miliony Monet" podczas płacenia za benzynę.
Na gwiazdach się jednak nie kończy, bo na Facebooku możemy aktywnie dzielić czas ze swoimi ulubionymi markami, np. Adidasem, Sony, czy Małym Głodem od Danona.
Dla mnie - eksperta od społeczności - najważniejsze jest, że FB ma bardziej cechy społeczne niż informatyczne, czyli nieludzkie. To nie jest sucha, polakierowana fotoshopem witryna.
To aktywny i żyjący Facebook, full UGC tworzony codziennie przez każdego z nas.
Jest tam kwintesencja tego, co powinien posiadać każdy serwis społecznościowy. Uważam, że Facebook powinien wypuścić moduł Social Network implementowany w wortale, serwisy, itp.
Dzięki temu wiele znacznie mniejszych podmiotów oszczędziłoby sobie obciachu związanego z kopiowaniem funkcjonalności i próbą "bycia jak Facebook".

Czy NK pokona napierającego Facebooka?
Może tak, może nie - ta branża zmienia się dynamicznie i już nie raz zaskoczyła.
Nasza-Klasa była maleńkim nic nie znaczącym graczem, a Facebook miał być interfejsem dla studentów w ramach uczelni. Nieźle, nie?

Nasza-Klasa ma szansę obronić się przez napierającym Facebookiem, ale wg mnie nie dłużej niż rok.
Tak, jak pisałem wyżej - polski User dojrzeje, zacznie szukać nowych rozwiązań społecznościowych, zacznie testować - taka jest natura człowieka.

KAboooooom!
Uważam, że pod koniec w Q4 2010, max Q1 2011 padnie decydujący cios.
NK może bronić się przed międzynarodowym liderem, ale nie zapominajmy o tym, że popyt na Facebooka jest przeogromny. W wielu krajach funkcjonuje on tylko dzięki swoim lojalnym Userom, który SAMI przetłumaczyli go na rodzime języki.

Nie wiemy co się stanie.
Zwrot akcji na rynku może nastąpić bardzo szybko.
Niedawno uruchomiony został www.SolarisGate.pl - podobno rewolucyjny i innowacyjny serwis wskazujące nowe flow społecznościowe. Podobno Facebook trzeciej generacji z naszym DNA.
Tyle, że poza ładnym marketingowym 'pitu-pitu' nic dalej się nie dzieje, a Solaris kosztuje.
I to nie mało... Ponad 90zł za 2 lata.
Niemniej jednak USP Solaris Gate robi wrażenie. Poczytajcie o tym więcej na oficjalnym blogu.

Spekulacji mogą być miliony, ale Facebook jest tylko jeden.
Najzabawniejsze jest to, że żyje w dziesiątkach innych serwisów.